Polski druk do współczesności

Drukarnia W polskim drukarstwie z upływem lat i wieków jakość stale się poprawiała, korzystano z nowych pomysłów, rozwijano technikę druku, doskonalono metody i wszystko wskazywało na to, że era druku znalazła w Polsce doskonały grunt i nie zostanie zmarnowana. W okresie oświecenia poprawił się nie tylko poziom edytorski ale także wzrosły walory intelektualne książek oraz wydawnicze oprawy graficznej dzieł. Drukarni przybywało we wszystkich regionach Polski, były już w Lesznie, Krakowie, Głogowie, Świdnicy, Kłodzku, Żaganiu, Ścinawie, Głogówku, Królewcu i Wilnie. Na czoło tego maratonu wydawnictw wysunęła się Warszawa zarówno pod względem ilości drukarni i wydawnictw, jak i jakości wydawanych pozycji. Polskie dzieje narodowe tylko motywowały do dalszej parcy drukarskiej- myśl polityczna i bujny rozwój kultury i sztuki w każdej postaci potrzebowały utrwalenia w postaci drukowanej. Powstawały czasopisma, wydawano odezwy i każdy chciał mieć do tego dostęp więc trzeba było coraz więcej drukować w zwiększonych nakładach. Do tego wszystkiego motorem napędowym była reforma szkolnictwa w Polsce- potrzebne były nowe podręczniki dla tysięcy dzieci. Rozwój drukarni implikował rozwój innych dziedzin powiązanych, np. powstawały nowe odlewnie czcionek. Ilośc woluminów wydanych w Polsce nie była imponująca w porównaniu do tego co wydawano na zachodzie, w Anglii, we Włoszech, Francji czy Niemczech ale była pokaźniejsza niż osiągnięcia Czechów i Rosjan. Warszawa miała w XVIII wieku 90 tysięcy mieszkańców i aż jedenaście wydawnictw! Wiele drukarni w Polsce rozrastało się do poziomu ogromnych zakładów a od tego powstawały klasyczne małe drukarnie na prowincji- każde miasto chciało mieć swoją drukarnię.

Ówcześnie w druku liczyło się wiele nazwisk: Dufour, Mitzler de Kolof, Hartungowie, Estreicherowie, Orgelbrand, Glucksberg, Żupański, Stefański, Gubrynowicz, Altenbergowie i wielu innych. Istniały już oficyny Ossolineum, Drukarnia Banku Polskiego. Ten postęp w takich ogromnych ramach trwał do XIX wieku, kiedy to nieuchronnie przyszło obniżenie jakości druku. Dążono w tamtym okresie już do masowej produkcji, obniżenia kosztów wydawanych pozycji i skutkowało to gorszym edytorstwem, zmniejszeniem walorów artystycznych. Na początku XX wieku nadal mocna była pozycja Warszawy jako stolicy kraju i zarazem stolicy drukarstwa. Było tam aż siedemdziesiąt siedem drukarni i tam oraz we Lwowie i Krakowie koncentrowało się życie wydawnicze polskich książek- a wynikało to z głównie ze skupienia tam Polskiej kultury, polskich pisarzy, poetów, polityków i wolnomyślicieli. Niestety poziom druku ubożał, brakowało szkół zawodowych, liczne były małe zakłady niewyspecjalizowane, a w całej Polsce było prawie pięć tysięcy drukarni więc brakowało skupienia umiejętności i talentów wydawniczych, edytorskich i drukarskich w kilku tylko miejscach. Historia polskich drukarni nie jest jak widać nudna- przebiegała bardzo szybko dając różne efekty ale dzięki temu przez okres wojny nie została całkowicie zniszczona i mogła się odrodzić z zachowaniem wielu tradycyjnych domów wydawniczych kultywujących najwyższy poziom wydawanych dzieł zgodnie z wieloletnią tradycją założycieli.

Tagi: druk, polska, rozwój | Struktura strony